31 paź 2012

Królowa jest tylko jedna

Sandra - królowa popu lat 80. powraca z nową płytą. Mam do tej wokalistki sentyment szczególny - pierwsza kaseta wyciągnięta od brata to były jej najlepsze hity. Pierwsze nieśmiałe próby wokalne w łazience (ach ta akustyka!) do jej piosenek, pierwsze głośne karaoke z siostrą w domowym - już nie - zaciszu do dźwięków jej przebojów. Nowy singiel promujący płytę nie zaskakuje, ale pewnie nie taki był zamiar. To ukłon w stronę starych fanów, a na pewno nie próba zdobycia nowych. Trochę w tym kiczu z tamtych lat i trochę plagiatu (fragment S.O.S. Abby od momentu when you're gone, how can I even try to go on) no ale czego nie wybacza się królowej?


1 komentarz:

Kaveri pisze...

No i mąż ;)