29 maj 2009

Nie trzeba czytać książek, by napisać własną. Dobrze jest mieć za to znane nazwisko, tak jak raper Kanye West (zapomniałam dodać "znane w pewnych kręgach"), który wydał książkę liczącą całe 52 strony, chociaż sformułowanie "całe" też jest nie na miejscu, gdyż niektóre strony są puste. A na tych, które jednak zawierają treść można przeczytać m.in. że "życie to 5 procent zdarzeń i 95 procent reakcji", a także "przywyknij do bycia wykorzystywanym". Moje ulubione to "nienawidzę słowa nienawidzę". Co ciekawe tego "zbioru myśli i teorii" (jak sam o książce mówi autor) West nie jest jedynym autorem, a poza tym szczyci się, że jest "dumnym nie-czytelnikiem książek". Pozostaje mi tylko pogratulować kreatywności i zasugerować pozostanie przy muzyce, w trosce o lasy, rzecz jasna.

26 maj 2009

The Librarians

"God loves all his children... but especially those who return their books on time"
To tekst z serialu "The Librarians" (Australia, 2007), którego mimo prób nie udało mi się odnaleźć w internetowych zasobach , poza stroną oficjalną.

25 maj 2009


F. podczas wizyty w Krakowie zrobiła specjalnie dla mnie zdjęcie... Tylko nie wiem dlaczego akurat takie... ;))

22 maj 2009

Słodkich snów...


Oprócz poduszki w serii Librarian Girl Sexy Pin Up jest jeszcze podkładka pod mysz, kubek i koszulka. Powinnam w zasadzie, zgodnie z feminizującym zacięciem, skrytykować ten wizerunek, ale jakoś mnie urzekł... Ach, wiosna...

21 maj 2009

Eugene - the librarian
F. (do Bossa): Chciałabym dokonać dziś czegoś niemożliwego...
Boss (przerywając F.): Pracować osiem godzin?

Nie mogę się w tym miejscu przyznać do tego, że bardzo lubię swojego szefa, ani do tego, że czasem wymyślam powody by zajrzeć do jego gabinetu tylko po to, by pogadać, usłyszeć coś zabawnego, pokrzepić nieco w chwilach zwątpienia. Nie mogę powiedzieć, że jest świetnym szefem i szefowanie wychodzi mu bardzo dobrze. Nie mogę... bo po pierwsze nie znoszę przymilania się, a po drugie on to może przeczytać ;P

13 maj 2009

F. do A.: Widziałaś gdzieś Bossa?
A. (zamiast powiedzieć "gdzieś się tu kręcił"): Gdzieś się przekręcił...

9 maj 2009

Siedzimy z P. w pracy. Prawie nie ma czytelników. Wczoraj zupełnie od siebie niezależnie dość hucznie obchodziliśmy dzień bibliotekarza (mimo, że P. bibliotekarzem jest z doskoku) aczkolwiek syndrom dnia poprzedniego dopadł nas równocześnie.
P.:-Myślisz, że takie pustki będą już do końca dyżuru?
E.: -Pewnie tak... W razie czego zamkniemy bibliotekę...
P.: -I wywiesimy kartkę "Z powodu zalania biblioteka nieczynna" :)

7 maj 2009

Młoda bibliotekarka poleca...



Więcej o książce i wybrane fragmenty można przeczytać tutaj.



1 maj 2009

Wizyta u Luny… Może spróbujesz mojej nalewki z pigwy.. Może spróbujesz mojej nalewki ze śliwki… Może spróbujesz niepasteryzowanego piwa… Dopiero południe a ja już chodzę zygzakiem… Długi weekend… :)