27 sie 2017

Światowy Kongres IFLA we Wrocławiu

Miałam wyjątkową okazję uczestniczyć w tym roku w Światowym Kongresie IFLA. Wzięło w nim udział ponad 3500 osób, ze 155 krajów. Blisko 248 sesji, wystawy, sesje posterowe, wizyty w bibliotekach stworzyły niebywałą szansę wymiany doświadczeń, rozwiązań praktycznych, a także innowacji, przez bibliotekarzy z całego niemal świata. Szczegółowe sprawozdania z każdej z sesji można znaleźć na dedykowanej stronie (tu>>>), choć trudno jest opisać słowami atmosferę jaka towarzyszyła obradom. 


Chciałabym natomiast podzielić się wykładem, który na mnie osobiście zrobił ogromne wrażenie. Była to prezentacja dyrektora Biblioteki Narodowej w Norwegii. Aslak Sira Mhyre przedstawił referat Libraries - An Arena for Debate that Expands Local Democracy. We wstępie nakreślił sytuację bibliotek w Norwegii, w związku z nowym prawem i  strategią dla tamtejszych bibliotek. Mówił o tym, że  obecnie miejsca do niedawna skupiające lokalne społeczności, wygasają - przestają być "klejem społeczeństwa". Upatrywał tu dużą rolę bibliotek jako miejsca spotkań, arenę debaty, która rozwija i rozszerza demokrację na lokalnym poziomie i jest - rzecz jasna - miejscem dzielenia się i propagowania wiedzy. Nie możemy jedynie otwierać drzwi - podkreślał - musimy złapać czytelnika i stworzyć w nim potrzebę bycia w bibliotece. Bibliotece głośnej od rozmów, tętniącej życiem i skupiającej ludzi nawet wokół codziennych tematów. Digitalizacja i rozwój technologiczny postępuje, ale nadal jesteśmy istotami społecznymi - potrzebujemy poznawać się nawzajem, rozmawiać, a do rozwoju demokracji na szczeblu lokalnym potrzebne jest miejsce spotkań jakim stać się może biblioteka. Biblioteka z nie zmienioną tożsamością - z książkami na półkach i bibliotekarzami porządkującymi księgozbiór. Niech bibliotekarze będą bibliotekarzami, a biblioteka - biblioteką.


Tu skrót z ceremonii otwarcia obrad:



A tu wspólny taniec podczas wieczoru kulturalnego:

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Tak mi się zdawało, że Cię widziałam! I ja tam byłam :) Bibliofobka

Anonimowy pisze...

I ja tam byłam! I wydawało mi się,że Cię widziałam :)