25 cze 2014

Goście, goście


Dziś wzięłam pod swoją opiekę dwa przecudnej urody koty. Zostaną na kilka dni, choć mam nadzieję, że jednak na dłużej (czyli na zawsze). Oba mają za sobą straszne przeżycia. Zobaczcie ile szczęścia do głaskania i kochania:

Wołamy na nią po prostu Biała. Właściwe imię pewnie przyjdzie z czasem. 



A to jest Kostek. Ma kocie ADHD i wszędzie go pełno (choć na zdjęciach nie widać, bo akurat jest po jedzeniu)

5 komentarzy:

Lucy Lu pisze...

Kotki są urocze :) Myślę, że to bardzo szlachetne zaopiekować się porzuconymi, bezdomnymi, niechcianymi zwierzętami.

Ove pisze...

Hm... no kot, kot... no cóż, mogę to zrozumieć, ale od razu dwa?
Ciekawe, co na to tzw. Kot? :)

Eva Scriba pisze...

Tzw. Kot jest jedynym, który na pewno zagrzeje miejsca na dłużej ;)
Dziękuję za komentarze. Pozdrawiam.

sygnaturka pisze...

Cudowne :) Mam nadzieję, ze się ułoży tak, żeby i wilk był syty, i owca cała, to znaczy - i Ty wyspana, i koty szczęśliwe ;)

Eva Scriba pisze...

Dziękuję bardzo! Teraz trochę lepiej, bo mam... stopery. Pozdrawiam serdecznie.