Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty

12 lip 2023

Depresja nie ma wakacji

 Dziś kilka słów o książce niełatwej ale bardzo ważnej. Już sama jej okładka, do której ilustrację stworzyła Matylda Damięcka, robi wrażenie. Mowa tu o wywiadach przeprowadzonych przez Małgorzatę Serafin i Marka Sekielskiego w tomie "Jest ok. To dlaczego nie chcę żyć?". Bohaterowie tych wywiadów pochodzą z różnych środowisk, mają rozmaite zawody, ale łączy ich to, że w pewnym momencie doszli do ściany. Dzielą się w tych wywiadach trudnymi momentami, spostrzeżeniami na temat choroby jaką jest depresja. Tak opowiada o tej chorobie jedna z bohaterek:

"Depresja to choroba samotności, ona się bierze z naszego środka, niezaopiekowanego, i z zaburzenia biochemii mózgu. Często brak dostępu do siebie to nie tylko utonięcie pod kocem w łóżku, to też nakręcenie się na najwyższe obroty. Jesteś w pędzie, ale jak się zatrzymasz, to padniesz". 

Inna z rozmówczyń opowiada o swojej terapii:

"Próbuję dotykać swoich uczuć. Doskrobać się do środka. Czasem zdarza się, że wybucham płaczem. Potem czuję się dobrze, promienieję jak tęcza po burzy. Szukam siebie w tym wszystkim. Bo siebie zagubiłam. Właściwie nigdy nie miałam. Chcę siebie zobaczyć, poznać, polubić".


Serafin M., Sekielski M., Jest ok : to dlaczego nie chcę żyć?, Warszawa : Wydawnictwo Agora, 2023. 

 

Rozmowy zawarte w książce prowadzą osoby, które same przeszły depresję, co jest dodatkowo cenne. To książka, która daje nadzieję. 

Więcej na temat tej książki znajdziecie w wywiadzie z autorami tu>>>>>

10 gru 2019

Lepiej czytać cokolwiek niż nic

Wpadł mi w ręce lipcowy numer miesięcznika "Twój Styl", gdzie znalazłam wywiad z Anną Król i Pauliną Wilk, które stworzyły centrum literackie "Big Book Cafe" i organizują festiwal literacki. Opowiadają w wywiadzie o swojej fascynacji literaturą, która zaczęła się w dzieciństwie od częstych wizyt w bibliotece, a za sprawą bibliotekarki w rodzinie, także od układania książek i spacerów między regałami

"Apetyt na książki", rozm. M. Nawrocka-Wudarczyk, Twój Styl nr 7(348) lipiec 20919, s.134-137.
Na pytanie o czytanie ambitnych rzeczy, odpowiadają:
"Anne Hathaway, aktorka, wyznała kiedyś, że jest fanką "high quality stupid", głupoty dobrej jakości. Ludzie zwykle wybierają lekkie treści, to nic złego. Oczywiście nie każde 200 kartek w okładkach można nazwać książką, a autora pisarzem, to raczej "produkty książkopodobne". Ale czytanie jest jak jedzenie: czasem ma się ochotę na coś lekkiego. Chociaż w natłoku spraw dobrze wybierać mądre rzeczy. I to jest misja tej księgarni i naszego festiwalu".
"Lepiej czytać cokolwiek niż nic z prostego powodu: organ nieużywany zanika. Łatwo przestać "umieć czytać". Ten problem dotyczy wszystkich dłuższych form, bo coraz trudniej nam wytrzymać w teatrze, na koncercie. Jesteśmy rozproszeni. Żeby zachęcić ludzi do czytania, trzeba dać im jakość. Dbamy, by tu znalazły się tytuły, które zrobiły na nas wrażenie".  
Dalej jest o tym, że książki nas budują i jesteśmy tym, co przeczytaliśmy, a także, że czytanie bywa luksusem. 
Słowo "misja" od razu skojarzyło mi się z biblioteką i "przemycaniem" ambitniejszej literatury między "lekkimi" pozycjami. Chociaż może jest tak, że pełne spotkanie z tzw. literaturą wysoką może nastąpić tylko wtedy, gdy jesteśmy na to "w środku" gotowi? 

11 paź 2017

Pani od życia

Wywiad z Magdaleną Fikus, profesor w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN, nie zdobędzie pewnie takiej rzeszy czytelniczek jak wywiad pewnej celebrytki na tle złotych kranów, a szkoda. Bo jest to rozmowa w której nie ma ani krzty pozy – jest za to szczerość i zadziwiający brak dbałości o  jakąkolwiek poprawność. Na tle mdłych jak szpitalny obiad wywiadów, jej głos jest bardzo ożywczy. Nawet jeśli zaczyna się pytaniem o miłość i szczęście:
Osobiście wyłączyłabym naukę z konieczności dociekania na temat tego, czy byłam w życiu szczęśliwa i czy kochałam. Pozostańmy przy porywach niedefiniowalnego nastroju
I dalej:
Dla mnie poczucie szczęścia wiąże się raczej z czymś bardzo gwałtownym, pierwotnym, porywającym, zwierzęcym niemal. Takim, przy którym inne sprawy tracą znaczenie, bledną i odchodzą - czy ja wiem? Może nie w zapomnienie, ale zdecydowanie na dalszy plan. 
Zaskakuje mnie - w pozytywnym sensie - spójnośćkonsekwencja i wierność sobie bohaterki wywiadu. Ta pani nie wymachiwałaby najpierw czarną parasolką, by po jakimś czasie wystąpić w filmie pro life. Opowiada o swoim życiu bez skrępowania ale z absolutną pewnością swoich wyborów i decyzji. Nawet jeśli te okazały się błędne. Z wypowiadanych słów czuć siłę, otwartość umysłu i odwagę. Odwagę by żyć. I przyjmować życie z całym bogactwem jakie ze sobą niesie. I nie żałować. Tego co się stało. I tego, czego zrobić się nie zdążyło: 
Muszę przyznać ze zdumieniem, że starość jest dla mnie łaskawa i dużo mi dała. Zaczęłam doceniać wagę doświadczenia. Zaczęłam umieć dokonywać podsumowań, czego ode mnie młodziutkiej domagał się i nie doczekał jeden mądry znajomy. Zaczęłam rozróżniać ważne od małego ważnego. Dowiedziałam się, że nie wszystko jest osiągalne. Ale też tego, że osiągnąć można bardzo wiele. I że nie należy za bardzo martwić się tym czego nie zrobiliśmy. Widocznie nie umieliśmy, nie chcieliśmy, nie mogliśmy. Poczułam że wchodzę w sferę cienia, kiedy zrozumiałam, że są sprawy i działania które na zawsze są już dla mnie zamknięte, rzeczy które mi się z całą pewnością nie przydarzą, plany których nie zrealizuję. I trzeba to przyjąć. I nie buntować się. 




19 wrz 2017

Moc w bibliotece

W najnowszym numerze Urody życia ukazał się wywiad z Anną Rok, która na cześć swojej babci utworzyła stypendium dla bibliotekarek. Opowiada o tym, jak powstał pomysł utworzenia stypendium i jakie wspaniałe projekty są do niego zgłaszane. O roli bibliotek i bibliotekarek w tworzeniu lokalnej społeczności, a także o satysfakcji finansowej:

No, nie ma, zarobki są beznadziejne. To zresztą część większego zjawiska w Polsce: nie doceniamy zawodów, które są ważne społecznie. Nie doceniamy pielęgniarek, nauczycielek, bibliotekarek. Zawodów wykonywanych najczęściej przez kobiety i wymagających tak zwanych miękkich umiejętności. Łatwiej dostrzec sukces w rodzaju budowy mostu niż w postaci rozbudzania w młodzieży ciekawości świata albo budowania więzi społecznych. W Polsce się tego jeszcze nie docenia. 

 I dalej o roli biblioteki:

Zgodnie z socjologiczną wiedzą, ludzie potrzebują tak zwanego trzeciego miejsca, powinna być jakaś przestrzeń, która oddziela zajęcia domowe i środowisko pracy, która daje odpoczynek od codziennych trudów. Biblioteka wydaje się do tego idealna - to strefa publiczna, dostępna dla każdego za darmo, gdzie można się spotkać z ludźmi zupełnie innymi niż ci, których widujemy na co dzień. 

20 lut 2016

Z zakonu do biblioteki

W dzisiejszym numerze Wysokich Obcasów wywiad z Martą Abramowicz, autorką książki Zakonnice odchodzą po cichu

Zakonnice zakochują się w sobie i uciekają z klasztoru. Jak w amerykańskim filmie. A to Polska. 

Magdalena i Joanna poznały się w klasztorze i zdecydowały się żyć razem poza jego murami. Ich historia opisana w reportażu, który pisałam pod okiem Hanny Krall, zapoczątkowała książkę. Nawet sobie nie wyobrażamy, jak trudna musi być decyzja o opuszczeniu klasztoru. Gdy zaczęłam słuchać opowieści o ich pobycie u dominikanek, zrozumiałam, że to znacznie szerszy temat, świat, o którym właściwie nic nie wiemy. 
Co się stało z Magdą i Joanną?  
Dziś, a od tego czasu minęło 16 lat, mieszkają w małym nadmorskim miasteczku i są bibliotekarkami. W zeszłym roku założyły hostel, opiekują się bezpańskimi kotami i psami, są wegankami. Szczęśliwymi wegankami. Magdalena została ateistką, a Joanna agnostyczką.  

Cały wywiad Katarzyny Włodkowskiej Dokąd idą nieposłuszne zakonnice dostępny tu>>> 

19 lip 2014

Mól książkowy - wywiad z Michałem Nogasiem

W najnowszym numerze Wysokich Obcasów wywiad z Michałem Nogasiem, który opowiada m.in. o tym dlaczego bardziej niż w przedszkolu wolał spędzać czas w bibliotece, poznaniu żony poprzez książkę oraz o samym rynku książki:

Z przerażeniem patrzę na to, co się dzieje na rynku książki w Polsce, i mam wrażenie, że powoli zatraciło się typowe pojęcie, czym tak naprawdę jest literatura. W książce musi być coś, co czytelnika przybije do krzesła, kanapy, poręczy w autobusie, gdziekolwiek tę książkę czyta. Choćby na kilka chwil. To ma jakąś wartość dodaną, poznawczą, wnosi w twoje życie coś ważnego. A teraz wydaje się książki, z których niczego wartościowego o świecie się nie dowiesz. To są wspomnienia, opowieści celebrytów, tematy, które tylko zajmują ci czas. Jednym okiem wchodzi, drugim wychodzi, ale nie zahacza o mózg. Uważam, że w Polsce wydaje się za dużo książek. Może nie mnie to oceniać, ale pisarze piszą za dużo. Człowiek nie nadąża. Gdyby na palcach dwóch rąk albo rąk i nóg chcieć policzyć dobrych polskich pisarzy współczesnych, którzy naprawdę oddziałują na czytelnika i ich proza ma znaczenie, to czy znalazłoby się 20? Ja lubię książki, które rozpruwają żyły. Nie lubię literatury w stylu pani Jola przyszła do kwiaciarni, gdzie czekały na nią piękne róże, żyli długo i szczęśliwie. Nikt takiego życia nie ma.

W samej Gazecie jest też opowieść dyr. BN ale tej nie przytaczam, bo to w zasadzie odgrzewane kotlety w pełnego wywiadu o którym już pisałam. Wywiad z Nogasiem to o wiele większa frajda. Polecam.

19 cze 2014

Książki, czytniki, lepsze wyniki [wywiad z Tomaszem Makowskim, dyrektorem BN]

Polecam Waszej uwadze wywiad z dyrektorem Biblioteki Narodowej - Tomaszem Makowskim, który to wywiad ukazał się właśnie na łamach Wysokich Obcasów Extra [nr 5(26) lipiec 2014] pod tytułem Kustosz wszystkich książek.
Mam wrażenie, że każde słowo jest tam wycyzelowane, jakby odpowiedzi na pytania były przygotowane na piśmie a nie opowiadane na żywo. Wszystko jest takie akuratne i poukładane jak w kartkowym katalogu. Oceńcie zresztą sami.
Tytuł wywiadu pochodzi z fragmentu w którym dyrektor mówi:

Życie biblioteczne jest życiem alternatywnym. To jest wyjątkowy świat, zwłaszcza w Bibliotece Narodowej, w której czujemy się kustoszami wszystkich książek.
Szkoda tylko, że biblioteka nie jest kustoszem wszystkich bibliotek, że się tak wyrażę. Dalej jest o tym, że każda lektura ma swój czas:

Zdarza mi się odkładać książki, które mnie nie zaciekawiły, zdarza mi się też do nich powracać, bo nie były na tamten moment. Każdy z nas ma inne potrzeby w różnych okresach życia. Ta sama książka na jednego zadziała, na innego nie. Może przyjdzie na nią czas za 20 lat, może nigdy. Intymna relacja z książką to rzecz ważna. Największą zaletą czytania jest to, że między mnie a tekst na stronie nikt nie wchodzi. Jesteśmy sami w ciszy. 
Pisałam o tym u siebie i chyba w felietonie. Ciekawe czy dyr. mnie czyta.
Jest też - dosadnie - o domu bez książek:

Dzisiaj można mieć mieszkanie bez książek, ale ja bym się wstydził zaprosić  kogokolwiek do takiego domu. To tak jakby powiedzieć, że nie jest się człowiekiem cywilizowanym.
Przepytywany stwierdza też:

U nas nie ma zwyczaju kupowania książek na imieniny czy jako prezentu dla ukochanej osoby.
Ciekawe zatem skąd te kolejki w Empiku przed świętami.
Zdradzę też, że ulubioną książką pana dyrektora jest Lalka Prusa, którą przeczytał kilkanaście razy.  Doradza też od czego zacząć czytanie. Powstała z tego taka lista:

1. Wszystko czerwone / Joanna Chmielewska
2. Hotel Bertram / Agatha Christie
3. Imię róży / Umberto Eco
4. Buszujący w zbożu / J. D. Salinger
5. Sklepy cynamonowe / Bruno Schulz

Według mnie początkujący w czytaniu odpadnie przy trzeciej pozycji niczym Hiszpania z Mistrzostw Świata. 
W wywiadzie jest też o tym, jakie korzyści mamy z czytania i że drgnęły wskaźniki czytelnictwa.  No i oczywiście o pierwszych lekturach dyrektora, ale po tę wiedzę odsyłam do tekstu. Podzielcie się wrażeniami.



24 kwi 2014

Książka to jest miłość

Jerzy Stuhr w wywiadzie dla rmf.24 przyznaje:

Czytanie jest dla mnie jedyną prawdziwą rozrywką. Chyba nawet bardziej niż film. Filmy - jak nie są po mojej myśli - to mnie męczą bardzo szybko, a książka? Przedzieram się przez nią, zaczynam ją lubić, a potem już żyję z jej bohaterami. I to jest dla mnie fascynujące spędzanie wolnego czasu

Wyznaje też jaka książka jest książką jego życia. Więcej tu.


18 gru 2012

Ech, Raczkowski!

W najnowszym Przekroju wywiad z Markiem Raczkowski. Najbardziej ucieszyła mnie informacja, że wkrótce drukiem, nakładem wydawnictwa Czerwone i Czarne, ukaże się wywiad-rzeka z rysownikiem, pod świetnym tytułem "Książka, którą napisałem żeby mieć na dziwki i narkotyki". Chętnie się Panu Raczkowskiemu na te dragi dołożę, a tymczasem wynotowuję fragment z wywiadu:

[źródło]
W książce kilka razy pojawia się wątek barku pieniędzy. Przyznajesz, że ciągle nie masz kasy, bo otaczają cię biedni ludzie których utrzymujesz. 

 Tak. Nie da się ukryć. Mało tego, jestem pewien, że jak mam pieniądze, to za wszelką cenę próbuję się ich pozbyć. Usiłuję je komuś oddać, wydać je w bardzo głupi sposób. 

Nie walczysz z tym?

Nie, staram się tego nie zmieniać. Po prostu próbuję jak najwięcej zarobić. Niewątpliwie pozostawienie mnie z pieniędzmi samego to nie jest dobry pomysł, ale nie wiem, co trzeba by zrobić żeby ograniczyć moją rozrzutność. Może ubezwłasnowolnić? Sam się nie ubezwłasnowolnię, tak jak Sejm się nie zmniejszy, a biurokracja nie zniknie.



8 lis 2012

Mistrz słowa

Wprawdzie Mistrz słowa  to taka gra polegająca na jak najszybszym ułożeniu słów z liter znajdujących się na wyrzuconych kostkach, to jednak nie o uproszczonej wersji Scrabble tu mowa. Mistrzem słowa tygodnia zostaje piłkarz Lecha Poznań - Aleksandar Tonew za niezwykle pełne, szczegółowe, obszerne odpowiedzi na pytania dziennikarza:
-Byłeś ostatnio zasadzany na ławce rezerwowych. Jak znosiłeś ten czas? Czy to był dla ciebie problem?
- Jest mi obojętnie, gdzie zacznę mecz.

- Jakie są, według ciebie, mocne i słaby strony Widzewa Łódź?
- Nic nie wiem o mocnych i słabych stronach Widzewa Łódź.

- Grywasz niekiedy na lewym, niekiedy na prawym skrzydle. Na którym czujesz się lepiej?
- Jest mi to obojętne, na którym gram.

-Jak czujesz się fizycznie i psychicznie w zespole? Jaką widzisz przyszłość?
- Czuję się dobrze. Co będzie w przyszłości, nie wiem.

- Który z piłkarzy Lecha jest ci najbliższy? Z którym się przyjaźnisz, spędzasz czas?
- Ze wszystkimi mam dobry kontakt na boisku i poza nim.

- Masz opinię gracza, który ma wielką szybkość i dynamikę, ale kłopoty z grą zespołową i celnością podań. Co myślisz o takich opiniach?
- Nie odpowiem na to pytanie.

Rozbawiło mnie to, ale z drugiej strony piłkarz ma kopać piłkę a nie gadać o niej. Strzelać gole, a nie trafne porównania. I jeszcze nuta - z dedykacją: