30 cze 2009
29 cze 2009
27 cze 2009
Czytelnik: Dzień dobry...
Ja.: Dziękuję... Przepraszam... Dzień dobry...
Czytelnik.: Nic nie szkodzi, ja też jestem już zmęczony...
No, może to i zmęczenie...
[Maestro P. trzymam kciuki! Powodzenia!]
26 cze 2009
25 cze 2009
How to find your man - o poradnikach słów kilka
F. rzuciła hasło, że poradniki mogą Cię prowadzić przez życie w zasadzie od kołyski aż do grobu. Psychoterapeutka Anna Dodziuk: największym wzięciem cieszą się nie te, które radzą, jak zrobić miliony czy zostać gwiazdą, tylko jak wybrać odpowiedniego partnera, jak utrzymać atrakcyjność, jak zapewnić sobie powodzenie w bliskim związku. Dawniej takie recepty przekazywały matki córkom albo babki wnuczkom. Były nieraz pełne życiowej mądrości, a nieraz zwyczajnie głupie. Myślę, że zarówno te dawne mamine porady, jak i te nowe, spod znaku psychologicznych poradników, są podobne do wskazówek na temat hodowli roślin. Możemy się pokusić o próbę stworzenia optymalnych warunków, ale bez żadnej gwarancji, że nam roślina bujnie wyrośnie i zakwitnie. Część czynników powodzenia, jak to w przyrodzie, pozostanie dla nas tajemnicą, a część po prostu od nas nie zależy.
24 cze 2009
23 cze 2009
Zaś poniżej lista wybranych tytułów, zaczynających się od najbardziej irytującego pytania dlaczego...?
1. Dlaczego dziewictwo jest lepsze niż małżeństwo? /Przemysław Hehring/
2. Dlaczego nie chciałem być Premierem Rządu Tymczasowego, generałem Wojska Polskiego, rekordzistą świata, trenerem państwowym Królestwa Holandii? /Jan Mulak/ (też się zastanawiam)
3. Dlaczego ozdoba zdobi? /Jan Kurowicki, wyd. 2006/
4. Dlaczego życie płynie szybciej, gdy się starzejemy? /Douwe Draaisma/
5. Dlaczego galaretka się trzęsie? /tł. Stanisław Wolski/
6. Dlaczego i jak wywołać wojnę? /Marian Rajski/ (ciekawy może być ten instruktaż)
7. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic? /Jacek Wojtysiak/
8. Dlaczego Maryja ukazuje się tak często? /Jorg Muller/
9. Dlaczego mnisi byli grubasami? /Hans Zander/
10. Dlaczego biały pudel ma czarny nos? /Stanislav Starikovic/
11. Dlaczego chłopi i robotnicy mają wspólne interesy? /konspekt pogadanki/
12. Dlaczego dobrze jest pracować? (zaniepokoił mnie ten tytuł)
13. Dlaczego jedenastu Antylczyków klęczało przed sercem Chopina? /Jan Brokken/
14. Dlaczego kościotrup nie wstaje? /Wojciech Burszta/
15. Dlaczego ktoś miałby Cię uważać za swego przywódcę? /Robert Goffee/
16. Dlaczego i jak gotować elektrycznością?
17. Dlaczego koń rży? /Morris Desmond/
18. Dlaczego warto się zaręczać? /Philippe Timmel/
19. Dlaczego Polacy są niewyspani? /Wiesław Górnicki/
20. Dlaczego krety są krótkowzroczne? /Mariola Jarocka/
22 cze 2009
Noc Kupały
19 cze 2009
18 cze 2009
9 cze 2009
Usłyszane w "Trójce"...
Jan Kaczmarek - Tango Basia
W schludnym miasteczku
Gdzie się wszyscy dobrze znają
Gdzie każdy rok się składa z ogórkowych dni
Gdzie macki estrad bardzo rzadko docierają
A raz na tydzień idzie jakiś kiepski film
Tam mieszka Basia zagorzała czytelniczka
Zawiłość uczuć to nie dla niej, nic z tych spraw
Basia po pracy wieczorami wiele czyta
Iluzoryczny światek przeżyć przez to ma
Bije dwunasta wszyscy śpią
Krawiec z krawcową, z kotem kot
Władkowi śni się Zocha a Jankowi Stasia
Ciemna i głucha w koło noc
Jedynie ćmy kierują lot
Do pokoiku gdzie po nocach czyta Basia
A ona czyta z satysfakcją jakąś dziką
O nagim życiu gdzieś daleko w Puerto Rico
Cały porządny śpi już dom
A ona kończy drugi tom
Taka lektura tu w miasteczku to ryzyko
Potem to wszystko jej się śni
Więc cała w szczęściu wstaje i
Biegnie do pracy gubiąc resztki sennych wątków
Gubiąc pozornie, bo gdy nocka zajrzy znowu do jej okna
Z wypiekami czyta wszystko od początku
Basia niebrzydka jest, dość miła i niegłupia
A mimo to nie ma nikogo tyle lat
I zostanie starą panną przez te miłość swą zachłanną
Do okładek tomów i książkowych kart
Teoretycznie życie zna, zna i to jak
Lecz to miasteczko jej to nie jest Puerto Rico
Nie znajdzie męża Basia nie
Bo przez te książki mija się
Z jakąś normalną, minimalną choć praktyką
...co się komu kojarzy...

Na Pulowerku wyniki ankiety na temat tego, co piją bibliotekarze w pracy (wbrew ostrzeżeniom namiętnie piję yerba mate do spółki z równie specyficzną pu-erh). Bardziej mnie ciekawi jednak, co bibliotekarze piją po pracy jeśli w ogóle ;P I tu przyznaję się do niegroźnej (przynajmniej na razie) w skutkach słabości do białego wina (szczególnie polecam niedrogie greckie Imiglykos) oraz martini bianco. Mimo bardzo przedłużonego weekendu (do 19.06, a co!!! ) nie będę miała raczej okazji oddać się tej słabości, zgłębiając w wolnym czasie tajniki angielskiej gramatyki.
6 cze 2009
...czego słucham...

Ostatnia muzyczna fascynacja. Niski wokal, brudne gitary... Dużo w tym Joy Division i The Cure, czyli tego, co tygryski lubią najbardziej ;) Próbka tutaj, ale polecam całą płytę.
5 cze 2009
4 cze 2009
Zboczenie cz. 2
E.: Nie mogę się opanować... Nałóg taki, co zrobić...
B.: No... jak ja jadę tramwajem i nie mam książki, to czytam wszystkie szyldy, ogłoszenia...
E.: A ja zaglądam, żeby sprawdzić okładki i tytuły książek, które czytają...
M.: A ja staję za kimś w tramwaju i czytam, to co on...
F.: Jak szłam dziś do pracy i zobaczyłam, że ktoś niesie "Negocjacje" to go dogoniłam, żeby sprawdzić czy książka ma kod kreskowy z naszej biblioteki...
"Antychryst"

"Antychryst" - dzielący krytyków, zbierający opinie od zachwytu po potępienie - nowy obraz Larsa von Triera powinien wchodzić do kin opatrzony komentarzem "Nie dla fanów Piły." Dzięki temu uda się uniknąć komentarzy w stylu tego, który usłyszałam na najpiękniejszej, choć bardzo tragicznej w swej wymowie scenie prologu, a mianowicie "co to qrwa jest...". A jest to w moim odczuciu arcydzieło. Nie można tego filmu traktować jedynie na poziomie dosłowności - przeciwnie jest on pełen symboli i trudno go zrozumieć jeśli podchodzi się do życia bardzo pragmatycznie. Zresztą trudno jest ubrać słowami to, co bardziej się czuje niż rozumie. Ten film jest, w moim mniemaniu, metaforą na temat walki męskiej siły z kobiecą. Kobieca siła, bardzo związana z Naturą, a postrzegana podobnie jak w wiekach średnich jako źródło Zła, jest czymś czego należy się bać. Ten lęk przed kobiecością, związaną z ciemną stroną natury, przenika na wskroś dzieło Triera. Mężczyzna zdziwiony jej nagłym wybuchem, nie potrafiący jej okiełznać i ogarnąć, triumfuje, ale tylko pozornie i pozorne jest jego zwycięstwo. Nie rozumiem dlaczego sam reżyser klasyfikuje swój film jako horror, a spotkałam się nawet z opinią, że jest to horror pornograficzny. Nie spotykam w tym filmie cech, które mogły by sytuować go w którymś z tych gatunków. Sceny, które odbierane są w powszechnym mniemaniu jako odrażające, nie są w kinie niczym nowym i nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego widzowie czują się zszokowani. Symbole, mistyka, nadrealizm, metafizyczna siła przyrody - z tych elementów Trier tka swoją opowieść. Opowieść dla koneserów, a nie zjadaczy popcornu i wielbicieli kina amerykańskiego.
3 cze 2009
Dialogi biblioteczne czyli pieniądz rządzi światem
E.: Czy w trosce o mnie zapisałeś jego nazwisko, stan cywilny i numer telefonu?
M.: Nie, ale od razu chciałem iść za nim...
Dialogi biblioteczne lub "ale za to niedziela będzie dla nas..."
Czytelnik (z rozbrajającym uśmiechem nr 2) "Być może, nie panuję nad tym"
F.: "Ojej, to przerażające, że Pan nad tym nie panuje".
Czytelnik: "To kobiety mają zdecydowanie lepsze predyspozycje do tego, by szybciej i dokładniej szacować małe ilości"
F." Naprawdę?"
Czytelnik: "A wie Pani z czego to wynika? Otóż, gdy mężczyzni w czasach jaskiniowych wybierali się na polowanie, a kobiety zostawały w jaskiniach przygotowując posiłek, jednym rzutem oka po i przed jaskinią, musiały szybko oszacować, czy liczba dzieci się zgadza i czy ukochanego Jasia, Kasię, czy Grzesia nie porwał dziki kot lub czy dzieci nie pozabijały się nawzajem..."
Prawda jak to natura sprytnie wymyśliła?
Z rankingu najgorszych pytań w rozmowie o pracę...
Lider wśród pytań. Sugerowana odpowiedź: "W lustrach i na You Tube" (wersja hard-core: "W lustrach i na You Porn")
-Jaki jest Pani najsłabszy punkt?
Tu należy tak odwrócic kota ogonem, by słabe strony przedstawić jako mocne. Sugerowana odpowedź: "W zasadzie to mam dwa. Nie toleruję kryptonitu, ale to w zasadzie nie ma wpływu na moją wydajność w pracy, a po drugie nie radziłabym zmuszać mnie do pracy po godzinach przy pełni księżyca" (w wersji hard-core można dodać: "Punkt G, bo nikt go jeszcze nie odkrył")
-Czy nadużywa Pani alkoholu lub narkotyków?
"Nie wiedziałam, że muszę dokonać wyboru"
-Co Pani rozumie przez molestowanie seksualne?
Jakie pytanie, taka odpowiedź: "Proszę podejść bliżej, zaprezentuję..."
-Czy potrafi Pani pracować w stresie, pod ciśnieniem?
"Tak, wytrzymuję nacisk kilkunastu atmosfer"
2 cze 2009
"Sposób, aby osiągnąć spokój wewnętrzny - to dokończyć wszystkie rzeczy, które zaczęłaś..."
Rozejrzałam się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zaczęłam i nie dokończyłam...
Zanim wyszłam z domu dziś rano skończyłam:
- butelkę czerwonego wina,
- butelkę białego,
- Baileysa,
- Black & White,
- Absoluta,
- trochę walium,
- niedopalonego jointa,
- resztę tortu orzechowego
- i pudełko czekoladek.
Nie macie pojęcia, jak zajebiście się czułam..."
A ja muszę zatem dokończyć: - książkę "Po rozstaniu", której nie dokończyłam, bo akurat byłam po rozstaniu, a masochizm jest mi raczej obcy - akwarelę malowaną z myślą o imieninach przyjaciółki (4 maja) - artykuł, bo inaczej zostanę najstarszą młodszą bibliotekarką. Na szczęście, a może niestety, w domu mam same puste butelki.


